Architektura w dodatku Krew i Wino

Gdy pisałem o architekturze w Wiedźminie 3, byłem zachwycony umiejętnościami level designerów. Mapy takie jak Velen, Skellige czy Novigrad były przygotowane niesamowicie, tak samo w skali makro, jak i w skali mikro. Nad Novigradem niemal ukląkłem z zachwytu. Jakiż więc, słów mam użyć aby opisać to co widziałem w  Toussaint, a zwłaszcza w Beauclair? Już sam nie wiem…

Architektura w Wiedźmin 3:Dziki Gon dodatek Krew i Wino

Pogranicze francusko-włoskie zwane piemontem

Nie wydaje mi się, byśmy mogli jednoznacznie wskazać skąd jest zaczerpnięta architektura w dodatku Krew i Wino. W wywiadzie Roberta Ramseya dla portalu pushsquare.com, Karolina Stachyra – senior writer powiedziała, że jest to architektura Włoch i Francji zaadaptowana do realiów świata, wykreowanego przez Sapkowskiego. I nie sposób się z tym nie zgodzić. Po architekturze widać dużo nawiązać do architektury Piemontu (północne Włochy) jak i do Prowansji czy Langwedocji (południowo-wschodnie rejony Francji). Dlatego, nie główkowałbym nad tym dłużej, tylko przeszedł do meritum czyli konkretnych budynków!

Pałac Beauclair – śladami Faramonda

Idąc śladami Sapkowskiego można się dowiedzieć, że architektem odpowiedzialnym za pałac w Beauclair jest niejaki Faramond. Architekt miał się w swoich pracach wzorować na elfich dokonaniach. Tyle tło historyczne. Gdy się patrzy na położony nad miastem pałac dostrzec można coś na kształt gotyku. Świadczą o tym chociażby liczne konstrukcje przyporowe, mające zdynamizować bryłę i wprowadzić atrakcyjny podział oraz (co chyba ważniejsze) przenieść na swoje barki ciężar dachów. Pałace i zamki dzielimy według ich funkcji na dwa typy. Reprezentacyjne i obronne. Pałac w Beauclair należy zdecydowanie do pierwszego typu. Świadczy o tym, chociażby brak przynajmniej dwóch warstw murów oraz donżona.

Pałac w Beauclair ma funkcję reprezentacyjną. Świadczy o tym brak „donżona” oraz drugiej warstwy murów.

Budynek jest bogato zdobiony w wszelkiego rodzaju sztukaterie, ornamenty, liczne ślepe arkady, sklepienia krzyżowo-żebrowe czy pinakle. Wszystko to ma pokazać „bogactwo” władcy, w myśl zasady im więcej wszystkiego tym lepiej.

Na taką funkcję wskazuje również rzut pałacu, a jakże! Wewnętrzny dziedziniec jest okryty zespołem budynków mieszkalnych. A z jednej jego strony znajduje się również kaplica, co jest bardzo typowe dla budynków pałacowych. Z dziedzińca prowadzą dwa wyjścia. Z jednej strony wychodzi na miasto poniżej, a z drugiej na wspaniałą górę Gorgonę. Brawo Faramond!

Kaplica w zamku miała służyć głównie koronowanym głowom. 

Aby zrozumieć wyrafinowanie tego budynku, proponuję wjechać do niego od strony rzeki, głównym mostem. I jechać powoli aż dotrzemy do tarasu z widokiem na Gorgonę. Napięcie budowane
poprzez stopniowe odsłanianie elementów zamku jest niezwykłe.

Pałac posiada wiele zdobień najbardziej rzucają się w oczy pinakle oraz przypory. 

Samej przestrzeni mieszkalnej jest tyle co kot napłakał, ale zdecydowanie jest to najładniejszy zamek w W3 (swoją drogą, o zamkach w Wiedźminie można by napisać oddzielny wpis, ale kto by to czytał;) )

Corvo Bianco – wina, wina, wina dajcie…

Gdy wszyscy pisali o tym, że Geralt na początku przygody w Krwi i Wino zostaje posiadaczem winnicy moja wyobraźnia poszybowała naprawdę bardzo wysoko. Rzeczywistość okazała się nieco „biedniejsza” niż w moich snach. Nie mniej jednak, gdy postawiłem stopę we własnej nieruchomości stwierdziłem, że to poważna rzecz! Właśnie dlatego, moja winnica miała pierwszeństwo wśród wszystkich wydatków (arcymistrzowskie sety zbroi wiedźmina musiały zaczekać).

Corvo Bianco – winnica typu włoskiego z białym tynkiem, jaki można spotkać we włoskich domkach typy Trullo.

Jako, że do ostatniego dodatku podszedłem praktycznie z marszu po podstawce i Serca z Kamienia, koron mi nie brakowało. Remonty przeprowadziłem szybko, a moja winnica mogła mnie urzec swoim wyglądem. Ale, nie urzekła. Winnica typu włoskiego, z białym krzemowo-wapiennym tynkiem nie może zachwycić konesera architektury. A brak dużych okien powoduje, że wewnątrz jest koszmarnie ciemno. Za to jest przytulnie. Wchodzi się bezpośrednio do salonu (nie ma przedpokoju czy wiatrołapu, ale nie jest potrzebny. Przecież to klimat śródziemnomorski), na parterze znajduje się jeszcze kuchnia oraz pokój gospodarza (czytaj: Geralta) oraz mała wydzielona przestrzeń na książki. Na pierwszym piętrze znajduje się jeszcze pokój dla gości. Nasz majordomus natomiast śpi w oddzielnym budynku (co jest zgodne ze standardami tamtych czasów, zwłaszcza pierwszych dworków szlacheckich).

Z dworu wchodzi się bezpośrednio do salonu. Nie ma wiatrołapów czy przedpokoju. Nie ma takiej potrzeby. 

Winnica jest położona na niewielkim wzniesieniu, tuż obok niewielkiego strumyka. Fani win z pewnością o tym wiedzą, ale winorośl najczęściej rośnie właśnie na wzniesieniach, tam gdzie żadne inne rośliny rosnąć nie mogą. „Im gorsza ziemia, tym lepsze wino” się mawia.

Beauclair – jabol punk w wersji etno

Twórcy w wywiadach kilkukrotnie podkreślali jak ważne jest dla nich ukazanie innej strony Wiedźmina w dodatku Krew i Wino. Miało być kolorowo, uwodzicielsko i lekko pruderyjnie. I naprawdę tak jest. Bardzo to dobrze widać w największym mieście Toussaint czyli w Beauclair. Miasto tak samo jak pałac przywodzi na myśl miks romańsko-gotycki na terenach europy południowej. Wiele elementów architektury jest mocno zaczerpnięta chociażby z klasycznego starożytnego Rzymu. Wystarczy spojrzeć na mosty, delikatne murki wokół gospodarstw czy trakty.

Liczne winnice ozdabiające wzgórza Toussaint, nie mogły się poszczycić zdobieniami. Były to budynki, bądź co bądź produkcyjne. Natomiast domostwa wewnątrz Beauclair to zupełnie inna para kaloszy. Bogate zdobienia, wyszukane kolory, piękne zdobienia wejść oraz frontów są znakiem rozpoznawczym tego miejsca. Włoski temperament i francuskie uwielbienie estetyki widać tutaj jak na dłoni.

 Blanki wieńczące dachy są zwane krenelażami. Ich posiadanie oznaczało wysoki status społeczny właściciela nieruchomości. 

Piękne ozdobne blanki wieńczące dachy są zwane krenelażami i można je spotkać na wielu budynkach. Posiadanie krenelaży na własnym domu świadczyło o zamożności w czasach późnego gotyku. Zwróćcie uwagę, że pojawiają się jedynie w Beauclair, poza miastem się ich już nie ma (no bo i po co? Kto miałby to podziwiać? Wieśniacy pracujący przy zbiorze winogron?!).

Budynki w Beauclair są bogatsze nie tylko w liczne ornamenty, ale są bogatsze kompozycyjnie w ogóle. Porównajcie sobie poszczególne piętra! Niech przykładem będzie poniższy screen.

Bogactwo kompozycyjne w Beauclair jest niesamowite!

Na parterze mamy ślepe arkady z kolumnami, pierwsze piątro to już goła ściana z freskiem i oknami po drugiej stronie, a ostatnie piętro to pięknie zdobiona loggia z dachem zakończonym attyką. A obok znajduje się budynek z balkonami (balkon to nie to samo co loggia). Po prostu piękno, przepych i bogactwo! Cudotwórcy z CDPRED dokonali po prostu pięknej rzeczy.

Dzięki Geralt, Triss, Ciri, Jaskier… dzięki CDPRED 

W świecie Wiedźmina 3 wraz z dodatkami spędziłem bite 280 godzin. Co daje drugi wynik wśród tytułów w które grałem (zaraz po Civilization V). Przygody Geralta były angażujące, pięknie napisane i niezwykle. Zakończenie pomimo tego, iż wybrałem Triss było satysfakcjonujące i pełne. Dziękuję CDPRED za ten tytuł i czekam na Cyberpunka z wielką nadzieją!

Comments

  1. Unknown

    Bardzo ciekawy wpis. Na tę stronę trafiłem podczas wyszukiwania autora/ów architektury dodatku KiW. Czytając artykuł miałem dokładnie takie same odczucia jak Pan. Interesuje się amatorsko architekturą, szczególnie obronną, jestem też zapalonym graczem, lubiącym dłubać w różnych "growych" edytorach. Pierwsza godzina grania w W3 dała mi ogromną nadzieję na niezapomniane przeżycia, zarówno w sferze fabularnej jak i wizualnej. CDPRED nie zawiódł moich oczekiwań, ba – zostały zaspokojone z ogromną nawiązką. Napisał Pan "(…) o zamkach w Wiedźminie można by napisać oddzielny wpis, ale kto by to czytał;)"
    Z ogromną ochotą przeczytałbym taki artykuł, myślę że wiele osób grających w RPG-i będzie również zainteresowana takim wpisem.
    Dziękuję za te kilka chwil spędzonych w "naszych" klimatach. Miło czyta się teksty osoby, którą tak jak mnie zafascynuje architektura oraz gry i coraz poważniejszy mariaż tych dwóch dziedzin. Oczekuję na więcej i zabieram się za czytanie pozostałych artykułów.

  2. Bartłomiej Baranowski

    Bardzo dziękuję za komentarz!

    To wspaniale, że komuś w pewnym sensie przydał się mój wpis. Piszę o nieco niszowych rzeczach, tym bardziej cieszy każdy komentarz.

    Odnośnie wpisu o którym wspomniałem wcześniej. Tego odnoszącego się do zamków w Wiedźminie 3. Jest Pan trzecią osobą, która porusza ten temat. Pochyle się nad tym wpisem, to jest pewne. Nie wiem jedynie, kiedy to nastąpi. Po pierwsze. Przygotowuję dwa wpisy o nowym Deus Ex. W najbliższym czasie poświęcę trochę czasu Falloutowi 4 do którego udało mi się niedawno usiąść (był to prezent na rocznicę ślubu, tak na marginesie).

    A poza tym, po 280 godzinach gry i kilku tekstach dotyczących tego tytułu, jestem trochę "wypłukany" przygodami Geralta. Potrzebuję po prostu trochę czasu. Proszę mi wierzyć, że ten tekst powstanie. Bo wszystkie konstrukcje zawarte w Wiedźminie 3 (wraz z dodatkami) są zupełnie inne i czułem, że nie poświęciłem im dostatecznie wiele uwagi.

    Pozdrawiam serdecznie
    Bartłomiej "archigame" Baranowski

  3. Leszek Kiryłowicz

    Świetnie, czekam zatem na następne wpisy i oczywiście na obiecany o zamkach w W3. Ja właśnie skończyłem Wiedźmina wraz z dodatkami, stąd moje emocjonalne podejście 🙂 Do tej pory to Skyrim był dla mnie niedoścignionym wzorem niemal idealnej gry CRPG, teraz to zdecydowanie W3.
    Pozdrawiam i do przeczytania
    Leszek "Nivellen" Kiryłowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *