Bryła Roku 2016 – znowu nie trafiłem za ogólnym gustem

Wybaczcie mi ostatnią ciszę na blogu, ale byłem zajęty… graniem. Ale nie tylko. W tym ciągu przechodzenia kolejnych produkcji (GR: Wildlands, Little Nightmares, Realpolitiks oraz Prey) pojawiłem się również na na Gali Bryły Roku. Jednym z najważniejszych konkursów architektonicznych w Polsce. Konkursie wyjątkowym, bo zwycięzcę wybierają internauci!

To była już druga gala Bryły Roku, na której miałem okazję być, ale na pewno nie pierwsza w której głosowałem. Nie będę również ukrywał, że nigdy tak naprawdę nie trafiłem w typ internautów. W tym roku mój typ był za to zgodny z wyborem jury. Za bryłę roku uważam redakcję Wiadomości Wrzesińskich. Dla mnie to jest o tyle istotne, iż pierwsze szlify redakcyjne zdobywałem właśnie w małej prowincjonalnej redakcji. Wiem, jak topornie wyglądają takie miejsca. Ale wracając do zwycięzcy.

Zwycięzcy Bryły Roku 2016 – tym razem wręczenie nagród odbyło się w warszawskim klubie Niebo. I całe szczęście. Miałem bliżej!

Pierwsze miejsce wyborem internautów trafiło do serwerowni Beyond.pl autorstwa ELD Poland. Tylko pozornie ten rodzaj budynków wydaje się być niewyszukany.

Tak zmieniało się budownictwo przemysłowe. Od lewej strony: Huta „Jedność”, Centrum Pampidou autorstwa Renzo Piano oraz Beyond.pl projektu ELD Poland.

Serwerownie zaliczają się do architektury przemysłowej. Jest to o tyle zabawne, iż myśląc o przemysłówce raczej widzimy komin, jakieś masywne zabudowania oraz ceglany mur. Przemysł od XIX wieku kojarzony jest właśnie w taki sposób. Oczywiście przez ostatnie dwa wieki, nieco się to zmieniło. Wielkie kominy i ceglany mur został zastąpiony przez hermetycznie zamykane hale i ściany pokryte muralami. Ale w międzyczasie był jeszcze fenomenalny Renzo Piano ze swoim Centrum Pampidou. Budynek – manifest. Którego genialnością było to, iż niemal cała konstrukcja, zazwyczaj szczelnie ukryta za metalową elewacją tym razem była wyłożona na pierwszy plan. Tworzyła spektakl na elewacji. Zupełnie inny sposób myślenia o budynku przemysłowym. Ale konstrukcja od ELD Poland poszła jeszcze inną ścieżką.

Niby ta sama funkcja, ale zupełnie inne założenie. U góry serwerownia z gry Watch Dogs 2.

Beyound.pl swoim kształtem robi psikusa biurowcom oraz przemysłowym bryłom. Odnosi się raczej do piskelowatości czyli do tego, czym ma się stać. Swego rodzaju arką na dane. Ten budynek nie udaje czegoś czym nie jest. Gdyby wskazać go wśród innych budynków, to każdy by od razu powiedział, że serwerownia to właśnie ten. Wygląda jak ogromny procesor bądź karta pamięci. Nikt nie jest w stanie tego pomylić.

Po lewo screen dachu serwerowni z gry Watch Dogs. Widać podobieństwo, prawda? Ale to dlatego, że zazwyczaj na nim znajdują się ujścia dysz potrzebnych do wentylacji.

Gdy sobie człowiek myśli o budynku tego typu, nachodzi refleksja. Przecież budowa takiego miejsca to łatwizna. Sprawa łatwa jak z projektem biurowca, ale to niezwykle złudne wrażenie. Wszystko dlatego, że budynek Beyond.pl to nie zwykła serwerownia, ale Data Center. A jaka to różnica mówi dokładnie norma ANSI/TIA-942.

Wnętrze serwerowni w Watch Dogs 2 oraz w Beyond.pl

W krótkich słowach, budynek musi spełnić szereg cech, które w przypadku zwykłych biurowców i serwerowni nie muszą być zachowane. A wszystko jest podyktowane tak naprawdę chłodzeniu serwerów i ich szczególnej ochronie. Odpowiednie instalacje oraz struktura konstrukcji mogą ułatwić bądź utrudnić ich używanie. Pamiętacie jak w niedawno wydanym Watch_Dogs 2, główny bohater we wprowadzeniu zakrada się do serwerowni i wchodzi do wnętrza jednego z serwerów? To wszystko prawda, serwery nagrzewają się niezwykle mocno*. Są DT, które znajdują się pod wodą i są chłodzone bezpośrednio morską wodą.

Właśnie dlatego budynek, musi być czymś więcej niż powierzchnią na której rozstawia się elektronikę. Już pomijam tak oczywistą kwestię jak wyliczenia obciążeń każdego piętra na odpowiedni ciężar, czy zabezpieczenia przed różnymi katastrofami naturalnymi. Swoją drogą, widzicie elewację budynku? Ta perforowana stal na zewnątrz, nie tylko w estetyczny sposób okrywa budynek. Tworzy jednocześnie tzw. klatkę Faradaya, która jest kolejnym zabezpieczeniem wrażliwej elektroniki wewnątrz. Tego typu konstrukcje już na etapie projektu muszą mieć wyliczone obciążenia na każde piętro z dostosowaniem zakładanej wagi serwerów, odpowiedni rozkład dysz wentylacyjnych czy zabezpieczeń pożarowych.

Klatka schodowa w serwerowni z Watch Dogs 2 i z Beyond.pl

Moje skojarzenie Beyond.pl z grą Watch Dogs wydaje mi się być naturalne. W obu częściach serwery są na porządku dziennym. Dzięki tym produkcjom widać również, że sieć internetowa staje się pomału taką samą instalacją jak wodociągi w XIX wieku czy sieć elektryczna w XX wieku.

Dziękuję za poświęcony czas.
Dajcie znać w komentarzach czy chcielibyście poczytać o architekturze w Watch Dogs 2.

*Na początku gry główny bohater gry – haker Marcus – włamuje się do serwerowni, żeby nieco pozmieniać dane na swój temat. W momencie wchodzi do jednego z nich, obserwująca całą akcję ekipa DedSec rozprawia nt. temperatury wewnątrz serwera. Pada w tym dialogu bodajże wartość 120 stopni Celsjusza. Hm… To oczywiście jawna bzdura. Systemy serwerów, zwłaszcza w Data Center mają specjalne mechanizmy bezpieczeństwa. Gdy temperatura np. przekroczy 50 stopni, nasila się wentylacja. A gdyby to nie pomogło serwery po prostu się wyłączają. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *