Architektura w WATCH_DOGS 2 – to prawdziwe LSD wśród sandboxów

San Francisco to niezwykłe miasto. Pełne ikonicznych miejsc. Kolorowy tygiel kulturalny.  To tutaj narodziły się dżinsy! To tutaj narodził się ruch bitników, a później hipisów. To stąd amerykańscy żołnierze wypływali walczyć podczas II wojny światowej na Pacyfiku. No i wreszcie… to tutaj znajduje się Golden Gate, byłe więzienie Alcatraz oraz słynny budynek Museum of Modern Art. Zapraszam na wycieczkę w świat Marcusa i grupy hakerskiej DedSec.

Bardzo się cieszę, że druga część serii zabrała graczy właśnie do tego miasta. Bo choć nie mniej sławne od Nowego Jorku czy Chicago rzadko trafia w rączki graczy. Może to kwestia klimatu miasta? Nie wyobrażam sobie gry zrobionej zupełnie na serio i tego miasta w tle. Tak samo jest z Los Angeles. Na szczęście twórcy mocno zgłębili temat i nie silili na zbytnią powagę jak w poprzedniej części. Historia jest poważna, ale klimat taki jak trzeba. Czuć Kalifornię na kilometr!

To prawdziwe LSD wśród sandboxów

Miasto, o którym się mawia że „nawet kloszardzi chodzą uśmiechnięci” to prawdziwe LSD  sandboxów. Zanim stało się mekką artystów, środowisk LGBT oraz branży komputerowej – nie miało lekko. W 1906 rok praktycznie całe zostało zniszczone w skutek działania trzęsienia ziemi. 3/4 miasta było zniszczone. Wszystko przez instalację gazową, która w owych czasach uchodziła za najbezpieczniejszą formę oświetlania ulic. Ale to co spełniało swoje zadanie w innych miastach Stanów w Kaliforni było tykającą bombą. Pękające rury tworzyły zarzewia ognia, a zniszczone wodociągi uniemożliwiały akcję gaśniczą. Miasto, podniosło się z gruzów niebywale szybko! Już w 1915 podczas Międzynarodowej Wystawy Panamsko-Pacyficznej miasto było na tyle odbudowane by pomieścić gości z całych Stanów.  Miasto kilkanaście lat później ponownie było gospodarzem Wystawy Światowej, tym razem w 1939 roku. Lata 60- i 70-te to z kolei początek ruchu hipisów, ale nie tylko! To właśnie wtedy powstało centrum biznesowe tego miasta. Ciężko to sobie wyobrazić, ale zdecydowana większość budynków tworzących skyline miasta to konstrukcje z lat 70-tych! Oczywiście, budynki były stale modernizowane, ale daleko im do nowoczesnych dzieł z Hong Kongu, Nowego Jorku czy Singapuru.

Internet rzeczy a architektura

W WATCH_DOGS2 świat Frisco jest mocno podrasowany pod kątem „internetu rzeczy„. Tak jak w poprzedniej części miasto jest sterowane i monitorowane przy pomocy infrastruktury ctOS 2.0. System nie tylko kontroluje praktycznie wszystkie elementy infrastruktury miasta, ale również zbiera wszelkie informacje o użytkownikach. Internet rzeczy to nasza przyszłość i gra to pokazuje bardzo dokładnie. Ukazuje zagrożenia jakie z tego wynikają, ale można też zobaczyć jak wielkim ułatwieniem może być. Parę razy trafiamy np. do domów w standardzie smart home, niestety interakcja polega głównie na otwieraniu drzwi i okien zdalnie czy wyłączaniu alarmów. Szkoda. Nie mniej jednak, naprawdę warto zagrać w ten tytuł, chociażby po to by sobie uświadomić jak internet rzeczy może za parę lat odmienić nasze życie.

Dzielnice

Od lewej: 181 Fremont, Transamerica Pyramid, Saleforce Tower

San Francisco nie jest tak bardzo podzielone na restrykcyjne dzielnice jak pozostałe duże miasta Stanów. Niby posiada rzędy kwartałów, to jednak dzielnice się przeplatają między sobą. Wszystko dlatego, że miasto jest położone na półwyspie (podobnie jak Manhattan), ale jest pełne wzniesień. Ciężko o prosty podział skoro wszędzie są wzniesienia. W jakiej jesteśmy dzielnicy łatwo poznać po kanonicznych budynkach. Dzielnica biznesowa jest usiana wieżowcami, a te odpowiadają istniejącym wieżowcom takim jak Salesforce Tower, Transamerica Pyramid czy 181 Fremont. Budynki choć nie dokładnie, to jednak odtworzone są z taką dokładnością, że można je bez trudu poznać.

Castro

San Francisco to miasto tolerancji. Nie powinien więc dziwić fakt, że w grze musiała się znaleźć dzielnica Castro. Co w niej takiego wyjątkowego? Castro była jedną z pierwszych w Stanach dzielnic typu Gay Village. Jak sama nazwa wskazuje jest to obszar wyjątkowo dużego zagęszczenia osób LGBT. Wbrew pozorom to nie tak, że to miejsce gdzie znajdują się tylko kluby dla gejów. Mieszka tam również sporo osób heteroseksualnych, którym nie przeszkadza obecność innych orientacji. Miejsca takie określa się również LGBT friendly. To sformułowanie można znaleźć czasami również w ogłoszeniach o wynajem mieszkania. I nie oznacza ono, że właściciel jest homoseksualny, tylko że orientacja najemców lokalu jest mu zdecydowanie obojętna. Powstawanie takich dzielnic jak Castro jest przykładem gentryfikacji. To nic wspólnego z gender. To proces, który w bardzo szybkim tempie zmienia zupełnie charakter danej dzielnicy. W Polsce przykładem gentryfikacji może być chociażby warszawska Praga czy krakowski Kazimierz, które z dzielnic niezamożnych stają się mekką artystów.

Dzielnica Castro

Ikoniczne budynki

Seria Watch Dogs w przeciwieństwie do GTA nie stylizuje miast, tylko je kopiuje. Gołym okiem widać, że miasto w Google Maps jest tym samym miastem oglądanym w Nudle Maps (aplikacja mapy w grze). Siatki są do siebie podobne jak odcisk palca. W przeciwieństwie do poprzedniej części, miasto jest wypełnione rzeczywistymi budynkami tak gęsto, że praktycznie nie zostajemy w tkance wymyślonej przez designerów. Ktoś mógłby kręcić nosem, na to że to mało oryginalne, ale ja tak nie uważam. To tak, jakby z gotowej książki wyciąć co drugiej zdanie, a ona nadal miałaby sens. San Francisco od Ubisoftu zdecydowanie nadal ma sens. A, że czyta się szybciej? Tym lepiej. Nie ma przynajmniej syndromu GTA: San Andreas, gdzie w wielu zadaniach trzeba było jeździć długie minuty, żeby dotrzeć do celu.

Mapa San Francisco w Nudle i Google Maps;)

Architektura i jej perełki

Oto najciekawsze perełki jakie można znaleźć grając w WD2. Oczywiście nie wszystkie! Zaczynamy od genialnego mostu Golden Gate na północy (można na niego wjechać i wiąże się z nim fajny quest) oraz Fort Point tuż pod jednym z jego pylonów.  Zanim udamy się bliżej centrum miniemy po prawej Palace of Fine Art, zabudowania istniejące od czasów Międzynarodowej Wystawy Panamsko-Pacyficznej. Dalej dojedziemy do Ferry Building. Ten piękny budynek łączy funkcję przystani promowej oraz targu warzywnego. Taka hala Koszyki tylko zdecydowanie bardziej hipsterska.

Dzielnica biznesu i sztuki

Budynek, który się rzuca w oczy w śródmieściu i z pewnością odróżnia się od pozostałych biurowców to oczywiście Museum of Modern Art. Ten oddany do użytku w 1995 roku budynek jest dziełem niezwykłego architekta Mario Botty. Ten neomodernistyczny architekt wspaniale oddaje ducha miejsca, w którym projektuje. Niewielu architektów może się pochwalić taką elastycznością lokalizacyjną jak Botta. Jego budynek MoMA oddaje ducha San Francisco jak chyba żaden inny (no może z wyjątkiem Coit Tower, ale o nim parę słów za chwilę).

Ulica ulicy, nie równa

W wirtualnym San Francisco nie mogło również zabraknąć „najbardziej poskręcanej ulicy świata”, na której nakręcono niezliczoną ilość scen pościgów. Tutaj uwaga! Są dwie takie ulice w San Francisco. Ta najsłynniejsza to Lombard Street i jest od samego początku pokryta czerwoną cegłówką (był to jedyny ówcześnie trwały materiał, który nadawał się na pokrycie drogi o takim nachyleniu). Natomiast Vermont Street pokryta jest standardowymi amerykańskimi prefabrykowanymi betonowymi płytami. W WD2 można się przejechać obiema!

Jak hazardzistka ikonę Frisco ufundowała

Gdy cofniemy się nieco, trafimy na jeden z symboli  San Francisco czyli Coit Tower. Ta wieża została zaprojektowana na życzenie bardzo kontrowersyjnej kobiety – Lillie Hitchcock Coit. Ta dama to uosobienie ducha Kaliforni. Na długo przed pomysłami Coco Chanel, panna Lillie pozwalała sobie na chodzenie w spodniach oraz uprawianie hazardu. Niektórzy twierdzą, że budynek Coit Tower jest wzorowany na dyszy strażackiego węża. Co prawda, panna Coit była blisko związana ze strażakami i to nie w ten sposób, co sobie teraz pomyśleliście. Ale bliższa prawdy jest teoria mówiąca, że to projekt elektrowni Battersea był inspiracją projektantów. Sami oceńcie.

To San Francisco na miarę obecnych możliwości

Jest jeszcze cała masa budynków i miejsc, niemal żywcem zerżnięta z rzeczywistego Frisco. Ale ten efekt, można rozstrzygać jedynie w kontekście atutów. Jeżeli chcecie poczuć klimat tego miasta, ale przy okazji chcecie zostać hakerem bez umiejętności skrypciarza to WATCH_DOGS2 jest zdecydowanie dla Was. Ja bawiłem się dużo lepiej niż w pierwszej części.

Był to pierwszy tekst z cyklu o architekturze w WATCH_DOGS 2. Następny okaże się wkrótce!

 

  • Świetny wpis! Teraz zupełnie inaczej będę poruszał się po San Fransisco, mając na uwadze to, że wszystkie jest odzwierciedlone 🙂 Pozdrawiam

    • archigame

      @Bookero
      Dzięki za komentarz:) O San Francisco będzie jeszcze jeden wpis dotyczący architektury. Tym razem skupię się na okolicach wokół SF. Wzgórze Twin Peaks, Palo Alto i takie różne:)
      Już teraz zapraszam!

      Pozdrawiam
      Archigame