Architektura w Wolfenstein: The New Order – wirtualny, niemiecki rozmach

Architektura w Wolfenstein: The New Order – wirtualny, niemiecki rozmach

Wolfenstein – seria gier z tradycjami, rzeszą fanów oraz długą historią. Tytuły, które warto wymienić, to oczywiście klasyczny Wolfenstein 3D z 1992 roku oraz Return to Castle Wolfenstein z 2001 roku. Fani sieciowych zmagań nie zapomną też o Wolfenstein: Enemy Territory z 2003 roku. Dziś zajmę się jej przedostatnią częścią, oto architektura w Wolfenstein: The New Order.

Gra została wyprodukowana przez szwedzki zespół z MachineGames w 2014 roku. Przed zagraniem miałem okazję oglądać doskonale zrealizowane, filmowe zwiastuny gry, które przedstawiają nam alternatywny świat podbity przez nazistów. Utwory z lat 60′ powstałe w wykonaniu fikcyjnych niemieckich zespołów muzycznych doskonale nastrajają do klimatu panującego w grze. „House of the Rising Sun”, „Boom! Boom!” czy „Mond, Mond, Ja, Ja” na długo zostają w pamięci.

W końcu zdobyłem Wolfenstein: The New Order na mojego PC’ta. Warto nadmienić parę zdań o fabule. Prolog ma miejsce w 1946r. II Wojna Światowa trwa nadal, a B.J. Blazkowicz wraz z alianckim oddziałem stara się zlikwidować generała Wilhelma „Trupia Główka” Strasse. Blazkowicz ponosi porażkę i zapada w śpiączkę na 14 lat. Po odzyskaniu sił, dowiaduje się że Niemcy wygrali wojnę i rządzą światem. B.J. nie poddaje się i postanawia odnaleźć ruch oporu w Berlinie. I to temu miastu chciałbym poświęcić resztę tego artykułu.

Totalitarne miasto

Fikcyjny Berlin roku 1960 jest ogromną metropolią. Architektura miasta została utrzymana w stylu monumentalnego, ale uproszczonego klasycyzmu, dostosowanego do nacjonalistycznych detali. Jest to bezpośrednie nawiązanie do Planu Germania (Welthauptstadt) autorstwa Alberta Speera, głównego architekta Adolfa Hitlera.

Oryginalna koncepcja Germanii – autorstwa Alberta Speera

Plan Germanii przewidywał przebudowę (tj. wyburzenie i wybudowanie na nowo) centrum miasta na miano stolicy świata. Jednak miasto w grze jest jeszcze większe niż zakładały to plany. Podkreślają to wszechobecne wieżowce, wielopoziomowe arterie oraz wieże do obsługi sterowców. Miasto można porównać do nowożytnej wersji starożytnego Egiptu, (zigguraty) oraz starożytnego Rzymu (ogromne budowle rządowe). Całe miasto zostało wykonane z Überbetonu. 

Überbeton? No właśnie, o co chodzi z tym Überbetonem?. Jest to fikcyjny materiał stworzony przez starożytne społeczeństwo znane jako Da’at Yichud. Materiał elastyczny, a zarazem twardy jak stal. Nazistowscy naukowcy przechwycili technologię jego wytwarzania i zaczęli produkować go w obozach pracy (np. obóz Belica – do którego trafiamy w grze). Überbeton ma jednak jedną słabość, która skutecznie jest ukrywana przez propagandę. Z upływem czasu zaczyna się w nim rozwijać pleśń powodująca alergie i choroby mieszkańców miasta. Można tu luźno szukać porównania do znanego nam azbestu i pylicy azbestowej.

Krótka turystyka

Na początku misji mamy możliwość zwiedzenia niewielkiego fragmentu miasta. Od razu rzuca nam się w oczy Wielka Hala (Große Halle lub Volkshalle) – obiekt stanowiący Centralny budynek nowego centrum. Budowla naśladująca rzymski Panteon, z kopułą o wysokości 300 metrów może pomieścić około 180 tysięcy osób. Tym samym stanowi największą budowlę alternatywnego świata (szesnaście razy większa niż Bazylika św. Piotra w Rzymie). Obiekt oczywiście został wykonany z Überbetonu.

Po przedarciu się po dachach i komendzie tajnej policji, trafiamy do ciężarówki, która przewozi nas do Więzienia Eisenwald. Na krótkim filmiku widzimy przejazd Aleją Wspaniałości (Prachtallee): 5 kilometrową aleję stanowiąca oś Północ-Południe krzyżującą się z osią Wschód-Zachód nieopodal Bramy Brandenburskiej, podążającą kursem dawnej Siegesallee przez dzielnicę Tiergarten i prowadzącą do zachodniego obszaru od lotniska Tempelhof. Na filmiku aleja jest pusta, ponieważ służy wyłącznie paradom wojskowym (ruch samochodów cywilnych wg. projektu, odbywa się pod aleją).

Więzienie Eisenwald

Krótka wizyta w Więzieniu Eisenwald upewniła mnie, że komfort życia osadzonych jest raczej na ostatnim miejscu w priorytetach totalitarnych władz. Wszechobecna ciasnota, brud, wilgoć i sposób przetrzymania osadzonych ma na celu złamanie psychiczne lub nawet śmierć (szczególnie, że podłoga, ściany oraz sufit, są wykonane z Überbetonu).

Na środku głównej sali znajduje się wieża strażnicza (znana również jako wieża snajperska). Służy ona do otwierania i zamykania cel, ogłaszaniu komunikatów oraz ostrzału. Po udanej akcji odbicia więźnia (w trakcie ucieczki widać zachowane przedwojenne kamienice) trafiamy do siedziby ruchu oporu. Mieści się on w samym centrum miasta, w kanałach pod Pomnikami Prawdy.

Pomniki prawdy jest ostatnią „atrakcją” jaką przyjdzie nam zwiedzić w mieście. Są to zwrócone do siebie postacie ustawione w geście salutowania. Zostały zlecone przez Adolfa Hitlera, aby upamiętnić zwycięstwo nazistowskich Niemiec w II wojnie światowej. Faktem jest, że w Alei Wspaniałości miał zostać wybudowany ogromny Łuk Triumfalny o wysokości 100 metrów (Paryski ma 51 metrów). Możliwe więc, że w alternatywnej historii zastąpiły go Pomniki prawdy.

Podsumowanie

I na tym kończymy wycieczkę po smutnym, zimnym i monumentalnym Berlinie z gry Wolfenstein: The New Order. Osobiście uważam że twórcy gry świetnie uchwycili klimat totalitarnej stolicy. Szkoda tylko, że byliśmy w niej tak krótko i nie mieliśmy okazji odwiedzić żadnego znanego nam obiektu (np. Reichstag, Bramę brandenburską lub samej Volkshalle) ani poznać życia codziennego mieszkańców. Miasto było po prostu puste (poza jednym kopanym obywatelem na ulicy). Dla porównania City 17 z Half-lifa 2 poznaliśmy ze wszystkich możliwych stron. A na koniec ciekawostka. 

Schwerbelastungskörper w Berlinie

Schwerbelastungskörper – Projekt wybudowania Wielkiej Hali wywoływały wątpliwości co do stabilności tak wielkiego obiektu. Berlin jest miastem ulokowanym na gruntach o charakterze bagnistym. Architekci obawiali się zapadnięcia hali pod własnym ciężarem. Wybudowano więc masywny betonowy blok, na którym sprawdzano szybkość zapadania się pod ziemię ciężkich budynków. Obiekt znany jako Schwerbelastungskörper istnieje do dziś.