Uncategorized

Archiweek#3 O BG&E2, Impact Winter i zapie***** w grach

Choć mój kącik Archiweek ze względu na częstotliwość powinien się nazywać archikwartał albo archipółrocze to mimo wszystko mam dla was trzeci Archiweek. A w nim? Niezrozumiałe dla mnie hejtowanie BGAE2, problemy z grą Impact Winter oraz osobisty stres związany z ilością gier do przejścia! Startujemy!

Gdy Michel Ancel wyszedł w czasie E3 na scenę ze łzami w oczach i zaczął mówić o prequelu gry Beyond Good and Evil niemal również miałem je w oczach. Oto, po 15 latach wraca to piękne uniwersum. Słowo „piękne” pasuje tutaj idealnie, ponieważ w grze traktującej jednak o wojnie nie występowała jakaś straszna przemoc, a jednocześnie wszystko było jasne. Choć nie lała się krew, wiadomo było, że idzie o wysoką stawkę. Mógłbym pisać jeszcze długo o tym dlaczego to wyjątkowy tytuł, ale zrobiłem to już dla Gazety Wyborczej, więc tam zajrzyjcie w wolnej chwili.

Tak jak przewidziałem, pomału kampania promocyjna rusza a internet zapełnia się informacjami wideo na temat tego tytułu. Wiemy o nim coraz więcej, ale w pewnym momencie zacząłem zauważać w sieci jakieś irracjonale „niezadowolenie”.

Po pokazaniu trailera pojawiły się głosy, że to TYLKO trailer. Gdy pokazano pierwszy gameplay to zarzucono, że to TYLKO gameplay pokazujący silnik gry i nie ma ani słowa o fabule. Obawiam się, że z każdą kolejną informacją pojawiają się głosy na NIE. Jestem tym szczerze zaskoczony. Nie będę ukrywał, że również mnie niektóre rzeczy niepokoją, ale zaraz. Narzekać na fabułę gry i jej klimat nim jeszcze pojawią się jakieś informację na jej temat? Przecież to spora przesada. Przecież już wiele gier przeszło podobną drogą i się im udawało. Niech przykładem będzie KOTOR, o którym mówiono podobnie. Że to się nie uda, bo przecież nie było w nim postaci z filmowego uniwersum Gwiezdnych Wojen. Co to za gra w uniwersum SW bez Vadera, Luke’a czy Lei. Mimo to, gracze otrzymali niesamowity tytuł. Uznawany za jeden z lepszych w klimatach SW. Dlaczego nie można myśleć o powrocie BGaE tak samo? Ja osobiście wyczekuję każdej informacji i pierwszy raz OD BARDZO DAWNA* złożę pewnie preorder i naprawdę odliczam czas do premiery (jak już ją podadzą). Takie jest moje zdanie.

Rozmowa na zamkniętej grupie poświęconej grom.
Winter Impact to mojej nemezis ostatnich dni. Wyobraźcie sobie, że dostałem fantastyczny presspack pełen fajnych dodatków. I co? Instaluję grę. Włączam ją i pierwsze zdziwienie. Chodzi wolno. Nie ma w tym nic złego, mój komputer nie jest nowy. Ale do diaska. Chodził na nim Wiedźmin 3, a tytuł wyglądający jak gra na komórkę się strasznie tnie! Żarty sobie ze mnie stroicie? Ale dobrze. Grzebię w ustawieniach i jakoś idzie ku dobremu. Gra wystartowała i… kolejne zdziwienie. Czym tu grać? Niby WSADem się steruje, ale co dalej? Żadne klawisze nie reagują. Ponury żart!  Dopiero, gdy podpiąłem pad od PS4 to gra zaczęła być grywalna. A gdybym nie miał pada, to co? Musiałbym go kupić, żeby pograć w nową grę na PC? Wczoraj grałem parę godzin w ten tytuł po aktualizacji i już jest lepiej, ale nadal obsługa tej gry to jakaś katorga. I naprawdę szkoda, bo poza tym całkiem fajnie się w nią gra. Niedługo pojawi się moja recenzja to będziecie mogli o tym przeczytać.

 
Mój set do grania w Impact Winter. Monitor, myszka, klawiatura, pad, notes, długopis, kubek.

Zapewne wiecie, że trwa wyprzedaż na steamie. Nie będę udawał, że od kiedy posiadam PS4 to nie rajcuje mnie ona aż tak bardzo. Bo większość gier przechodzę na konsoli. I mam drugi problem (który problemem nie jest w sumie), większość gier, które chcę przejść już przeszedłem. Myślę nad kupnem Westeland 2 (wszak fan Fallouta!), a poza steamem poluję jeszcze na Horizon: Zero Dawn oraz The Uncharted 4 (ostatnio przeszedłem po raz pierwszy trójkę i jestem gotów w końcu na czwórkę). Myślę też nad CS:GO, ale… ostatnio dobrze mi idzie w Battlefieldzie 1. Serio! Z resztą zobaczcie niżej. Byłem drugi! Chyba klasa szturmowca leży mi dużo bardziej niż medyk. Przynajmniej w tej chwili. A wy na jakiej gracie?

Wiecie, co to znaczy mieć za dużo gier do przejścia? Takich gier, o których musicie napisać. Gdybyście mi powiedzieli 5 lat temu, żę będę w takiej sytuacji to z pewnością bym powiedział, że cała przyjemność po mojej stronie. Ale momentami jest naprawdę trudno to wszystko godzić, zwłaszcza, że mam jeszcze rodzinę. Teraz mam chwilowy oddech bo syn pojechał na wakacje i mam więcej wolnego. Mało tego. Otrzymuję gry do przejścia jako dziennikarz, a dostaję je również jako bloger. Na chwilę obecną mam do przejścia jeszcze Winter Impact, Everspace, Endless Space 2, dzisiaj doszło Get Even. A gdzie obiecany tekst o designie w Preyu, a gdzie tekst o architekturze Boliwii z Ghost Recon: Wildlands? I parę innych pomysłów, które pomału realizuję. Jest tego strasznie dużo. Myślę, że gdybym mógł to robić na pełen etat to byłoby łatwiej. Ale czy na pewno? Najbardziej zajęci ludzie mają czas na wszystko.  Tylko za cholerę nie wiem jak to robią. Ale muszę coś z tym zrobić, bo niedługo nie będę spał, bo będę grał.

I jak mawia moja wspaniała małżonka „ale masz zapierdol z tymi grami”. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *